Ludziom ciężko jest zrozumieć sytuacje w jakieś się znaleźliście. Osoby, które nie borykały się z niepłodnością – nie zrozumieją, jak bardzo czujecie się beznadziejnie i jak bardzo stresującą sprawą jest staranie o potomka. Większość widzi Cię uśmiechniętą, bo nie płaczesz przy nich, kiedy test ciążowy pokazuje jedną kreskę.

Oni nie jeżdżą z Tobą na badania, nie czują tego, jak bardzo pragnienie dziecka zawładnęło Twoim ciałem i umysłem. Nawet Ci, którzy się starali, szybko zapominają jak to było.

Horyzonty empatii są u niektórych bardzo małe. Myślą, że żart jest zabawny, a pytanie nie jest tym wścibskim i może samej zdarzyło Ci się zachować w sposób, który teraz doprowadza Cie do szału. Nigdy nie zapytałaś znajomej: “To kiedy dzieci?”. Ja staram się nie pytać o takie sprawy- już, ale kiedyś, spotykając znajome z podstawówki – pytałam.

Standardowy zestaw pytań “Gdzie mieszkacie?”, “Jak w pracy?”, “Kiedy dzieci?”. I jeżeli ktoś zadaje Wam pytanie w taki sposób, to nie irytuj się, bo niektórzy naprawdę nie mają nic złego na myśli. Chociaż wiem, że to cios, bo każdy przypomina o społecznej kolejności udanego życia o które walczysz, jak lwica. Dbaj o komfort psychiczny i staraj się nie reagować na “zaczepki” innych. Pamiętaj, że czasami są to bezmyślne pytania i niewinny żarty, których oczywiście nie powinno być, bo to jest wasza osobista sprawa, ale nie każdy o tym pamięta.

Jeżeli się starasz o dziecko to pewnie słyszałaś część przykładów, które wypisałam niżej. Pod niektórymi z nich – dodałam małe wytłumaczenie, dlaczego nie powinnaś się na denerwować, słysząc coś takiego.

0

10 irytujących tekstów, które usłyszysz starając się o dziecko i których nie powinnaś brać do siebie

p

1. Może nie umiecie tego zrobić?

Sami rozumiecie, że nie skomentuję tego, ale często ludzie tak żartują. Niby zabawne, ale weź pod uwagę, że osoba, która sobie tak żartuje, nie wie, że się staracie lub, że macie jakieś problemy. Jeżeli wiedziałaby o tym, to może nigdy nie wypowiedziałaby czegoś tak głupiego. Więc nie wracaj z płaczem do domu, tylko powiedz jej, że to nie jest zabawne i takie proste. To powinno dać jej do myślenia.

2. Mam sąsiadkę Krysię i Marysie i udało się po x latach. A sąsiadka Marysi po 10 latach wyjechała na urlop i też się udało.

Historie innych podnoszą na duchu. Jednych więcej, innych mniej, jeszcze innych wcale. Tutaj na blogu również możecie dzielić się swoimi historiami, żeby dać promyk nadziei. O ile niektóre historie są faktyczne wsparciem, to sposób wypowiedzi ich jest bardo ważny i czasem mam wrażenie, że ten olewczy ton wypowiedzi “Ja teraz mam, to mi łatwo mówić” jest dołujący. “Co się martwisz, Helenka 15 lat nie mogła i w końcu się udało”…. no, także ten, człowiekowi lepiej.

3. Przecież jest adopcja.

Rozumiem, że nasz pocieszyciel chce pokazać, że mamy szansę na stworzenie rodziny, ale adopcja, to temat nie do żartów i na pewno nikt nie powinien używać tego, jako pocieszenia. Traktowanie adopcji tak powierzchownie, jest nie na miejscu.

4. Pożyczę od chłopa warsztat.

Chcę Ci pokazać, że żeby uniknąć takich sytuacji, możesz mówić innym “Słuchaj, staramy się o Bobasa i nie bawią nas takie żarty, wręcz przeciwnie”. Jeżeli osoba tego nie zrozumie, to czas zmienić znajomości.

5. I po co Ci te dzieci, masz święty spokój, pies jest mniej wymagający.

Święty spokój, który zabija od środka. Ktoś tutaj jest bardzo niezadowolony ze swojego życia.

6. Tyle płaczu o jedną kreskę?

Pamiętaj, że ten kto się nie starał i posiada małe rezerwy empatii – nie zrozumie tego co czujesz. Wiem, że Ty byś chciała, żeby każdy rozumiał, ale postaraj się też zrozumieć tych co nie rozumieją.

7. Nie myśl o tym.

Gdyby doba miała 120 h to i tak jest przeznaczona na myślenie o staraniach. “Niemyślenia” trzeba się nauczyć i dopiero z czasem ujawnia się ta umiejętność.

8. Znajoma na urlop pojechała.

Chcę Wam pokazać,  że ludzie czują się zobowiązani coś powiedzieć pocieszającego i im to zazwyczaj nie wychodzi. Nie denerwuj się na nich, bo naprawdę oni nie wiedzą co mówić, żeby było lepiej. Daj im możliwość nauki – mówiąc, że to nie jest pocieszające, ale dziękujesz za próbę wsparcia.

9. Za bardzo się angażujesz.

No cóż, jak tu się nie angażować, kiedy całe życie zaczęło kręcić się tylko wokół jednego pragnienia. To jest prawda, więc się nie irytuj, że ktoś stwierdził fakt.

10. Było tyle czekać?

Oj, chyba nie masz w swoim gronie ludzi, którzy życzą Ci jak najlepiej.

zdj. designed by freepik.com