Wiele kobiet kontaktuje się ze mną na bardzo wczesnym etapie nieudanych starań. Po miesiącu, dwóch, trzech. Z tych wiadomości biją ogromne tony niecierpliwości, porażki a nawet załamania już na tak wczesnym etapie.

Moim celem w tym akapicie nie jest ocena tych wiadomości, gdyż uczucia to coś bardzo osobistego.

Jako osoba, która również walczyła z niepłodnością i która ma kontakt z osobami, które walczą nawet po kilkanaście lat (!), mogłabym powiedzieć “Starasz się dwa miesiące i masz doła?!”. Ale przypominam sobie, że zaczynając starania startowałam z takim samym kaprysem “Chcę dziecko i koniec, już, teraz, kurierem, byle po 15-stej. Jak to w magazynie nie ma dziecka dla mnie?”.

Kto by pomyślał, że na magazynie olali mnie całkowicie na kilka lat.

***

Chcę mieć dziecko

Toniepłodna siedziała przy swoim biurku cała rozgoryczona po kolejnej porażce.

Wściekła na cały świat i na wszystkich ludzi. Miała ochotę krzyczeć, aby wywalić całą złość, jaka pojawiła się w niej wraz z pojawieniem się o poranku jednej kreski.

Zła była tylko między ludźmi, bo w domu zwijała się w kłębek i płakała. Tak jakby sposób radzenia z emocjami zmieniał się wraz z otoczeniem i przyjmował inne formy.

Tego dnia wkurzały ją nawet reklamy z płynem do płukania dla dzieci. Nienawidziła wszystkiego a najbardziej nienawidziła tego, że musi czekać. Na nic zdały się słowa lekarza, który mówił, że jest szansa, tylko trzeba czasu.

– Czasu, czyli ile – zapytała lekarza Toniepłodna, chcąc uzyskać, jak najdokładniejszą odpowiedź.
-Nie wiem – odpowiedział lekarz.

Toniepłodna w tym momencie zastanawia się, czy aby na pewno wybrała dobrego specjalistę, bo przecież, kiedy zadzwoniła do pralni, marynarka miała być na czwartek o 16.00, prenumerata gazety przychodziła w pierwszym tygodniu miesiąca, kurier dzwonił i mówił, że będzie o 11.00, zamówiona szczoteczka do zębów, która miała być na jutro do odbioru, a w jej ulubionej knajpie, czas oczekiwania na zamówienie to 15 minut.

Wszystko co do tej pory robiła i chciała było osadzone w czasie. Było to jutro, pojutrze, w sierpniu, grudniu, rano, wieczorem, a na ostatnie oczekiwania była wystawiona, jako mała dziewczynka. Pamięta, że mama zasiała ziarnko nadziei, kiedy jej ulubiona zabawka przywieziona od ciotki z Ameryki uległa zniszczeniu. Cieszyła się tym, że jest ziarenko nadziei.

“Może kiedyś będzie jeszcze w sklepie”. 

Przypominając sobie ten moment, stwierdziła, że jako pięcioletnia dziewczynka miała więcej cierpliwości i wiary, niż teraz, jako dojrzała kobieta.

Od tamtej pory, zastanawiała się na ile jest to prawdziwe pragnienie bycia matką, a na ile walka, o coś czego nie może mieć. Na ile chce mieć dziecko, a ile w tym wszystkim jest, że musi spełnić potrzebę chcenia, a nie pragnienia z serca. Czy boli walka o dziecko, czy to że nie może czegoś dostać. Na ile jest to brak radzenia sobie z porażką, a ile w tym jest szczerego pragnienia oddania siebie drugiemu człowiekowi, bo podobno dziecku oddaje się ogromny kawał swojego świata.

***

Dziecko nie jest na zamówienie, czyli dlaczego jesteśmy niecierpliwi

Przyzwyczajeni  do wszystkiego od ręki nie mamy za krzty cierpliwości.

Doprawdy, wszystko teraz mamy na już, na nic nie czekamy, nie potrafimy czekać, nie potrafimy radzić sobie z tym, że czegoś nie możemy dostać.

Pomyśl, nie denerwuje Cię, jak masz czekać na zamówienie, które wysłane w poniedziałek przychodzi w piątek?

Niepłodność to kubeł zimnej wody wylany na głowę. To sprawdzian cierpliwości i radzenia sobie z emocjami. Egzystencja, która uczy. To także test dla partnerów, związku i stosunku do drugiego człowieka. Nauka troski nie tylko o siebie, ale też o emocje drugiej połówki.

Cierpliwość  i konsekwencja wpisuje się w pasmo sukcesów i zdobywaniu upragnionych szczebli w wielu gałęziach/dziedzinach naszego życia, to bardzo ważna cecha, która daje plon.

Życzę Wam dobrego zbioru.

 

***

Pozostałe części:

Jestem w ciąży – powiedziała przyjaciółka. Słowa, które bolą. Toniepłodna #1

Seks, jak w zegarku – Toniepłodna #2

Wina się napij, albo wyjedź na wakacje – dobre rady znajomych – Toniepłodna #3

Wszyscy są w ciąży, tylko nie ja! – Tonieplodna #4

Właśnie czytasz – Chcę mieć dziecko – Toniepłodna #5


Zostańmy w kontakcie. Zapisując się na newsletter, otrzymasz hasło do tajnej strefy na blogu w której będą umieszczane treści tylko dla zalogowanych użytkowników.

[wysija_form id=”7″]


tonieplodna-2