Człowiek z in vitro od dłuższego czasu chodził mi po głowie, konkretnie to temat człowieka z in vitro. Zastanawiałam, jak zacząć ten tekst i czy w ogóle podejmować ten temat. Coś mnie ostatnio tknęło po tym, jak usłyszałam rozmowę, a raczej kłótnię dwóch osób, spierających się na temat in vitro i naprotechnologii.

I nie byłoby w tym nic niepokojącego, bo z natury ze mnie osoba, która szanuje poglądy innych. Jednak w tym przypadku, miałam wrażenie, że widzę dwójkę młodych osób, która za swoje odmienne wybory są w stanie zabić, byle przeciwnik uwierzył w ten drugi, jedyny, słuszny dla każdego z nich pogląd. Agresywnej walki nie toleruję.

Na swojej drodze spotkałam wiele osób borykających się z niepłodnością. Tak, bardzo wiele. Byli to moi znajomi, przyjaciele, rodzina, współpracownicy – tych osób jest naprawdę dużo w moim i Waszym otoczeniu.

Przez cały ten okres, znalazłam kilku “agresywnych” przeciwników in vitro, którzy z chęcią malowaliby znamiona dzieciom urodzonym dzięki tej metodzie.

znamiona dzieciom urodzonym dzięki tej metodzie

Czułam niepokój słuchając tych ludzi, gdyż ich znajomość tematu opiewała w slogany partii, księży i brzmiała, jak gotowe formułki, których znaczenia nie do końca rozumieją. No cóż, pomyślałam, każdy ma prawo mieć swoje zdanie, oni również.

Jedna  z rzeczy z którą nie mogę się zgodzić w ich przypadku to agresja słowa, jakiej się dopuszczali, ukazujące dzieci z in vitro, jako bękarty i wymysł szatana. Uwierzcie, było to coś tak dla mnie bardzo niepokojącego, że sama w pewnym momencie bałam się, że mi się oberwie. Taka postawa wywołuje we mnie niesmak. Agresywny rozmówca to dla mnie żaden rozmówca.

znamiona dzieciom urodzonym dzięki tej metodzie (1)

Znałam też przeciwników in vitro, którzy byli nimi jeszcze przed staraniami o dziecko. Dyskusja z nimi była emocjonująca, ale zawsze trzymała poziom i nie sugerowała innym, jak mają żyć. Okropnie takich ludzi szanuję, naprawdę uwielbiam ten świat za różnorodność. Wracając do przeciwników.

Kilka kolejnych lat walki o dziecko i wiara w naturalne metody zawiodła. Z przeciwników stali się tymi, którzy poddali się metodzie in vitro. Długo nie mogli uwierzyć, że jest to jedyna szansa. Cierpieli. Cierpiało ich małżeństwo. W pewnym momencie nazwali siebie wrakami. Długo toczyli walkę myśli, czy podążają słuszną drogą.

Po tym czasie mówią, że wybrali tą jedyną, słuszną dla nich drogę, czego rezultatem jej ich dwójka dzieci. Są szczęśliwą rodziną, która uczy potomków bycia dobrymi i wartościowymi ludźmi. Naprawdę, takich ludzi ze świecą szukać.

***

W mniemaniu niektórych, wspaniali nie są, choć czynią wiele dobrego na tym świecie. A czy nie o to właśnie chodzi, o bycie dobrym i obdarowywaniu dobrem innych?

***

Zastanawiam się nad ludźmi, którzy nie zdają sobie sprawy czym jest niepłodność, ale najwięcej w tym temacie mają do powiedzenia. Zastanawiam się, czy ci sami wiedzą, jak wygląda życie osób starających i pragnących dziecka.

***

Łatwo jest ingerować w życie innych nie będąc w danej sytuacji

***

Niepłodność odbiera chęć do życia, ale nie możesz go stracić, nawet jakbyś chciał, bo owe życie napędza nadzieja, ta comiesięczna. Niepłodność ingeruje w każdy aspekt życia kobiety i mężczyzny w którym bywają dni lepsze i te gorsze. Nawet w te lepsze, w te “pogodziliśmy się” tkwi gdzieś z tyłu głowy “podobno, jak się pogodzimy to zajdę w ciąże”. Nadzieja przygasa wiele razy, żeby po pewnym czasie, znowu się odrodzić mobilizując do walki.

Człowiek z in vitro

Widziałam nie raz, jak zmieniają się stanowiska tych, którzy tak bardzo kiedyś przeciwni. Jak nagle czyny zabronione zmieniają się w postęp medycyny. Decyzja w tej sprawie, jest tylko i wyłącznie decyzją pary. Nie babki, matki, ciotki, czy koleżanki. To Wasza decyzja.

I wiedz, że byłabym w stanie napisać milion tekstów, które pokazałyby, że robisz dobrze i źle, wiedz, że potrafiłabym to zrobić. Potrafiłabym wybrać zdania, słowa i formułki, które dałyby Ci do myślenia. Dużo ludzi tak robi, próbując przekonać Was, zagubionych, do swojej racji. Jednak Wy, powinniście słuchać siebie.

***

I podjąć decyzję dla siebie, nie dla innych

***

Bardzo podziwiam stanowisko mojej znajomej, która postanowiła, że wszystkie zamrożone zarodki wykorzysta, bo wierzy, że tak trzeba, że to jedyna słuszna droga. Wytrącając z rąk przeciwników, ostatnio tak głośny argument.

Dziś dzień wyjątkowy,

bo pewna para, właśnie tuli w swych ramionach ich Cud. Wyczekany, wymodlony, nazywają go Cudem z In Vitro. Przez ostatnie lata, kumulowali w sobie pokłady ogromnej miłości tworzone na podstawie marzeń o nim. Dziś ich marzenia się spełniły. 

człowiek z in vitro

 

Spodobał Ci się tekst? Super!

Kliknij “like”  lub udostępnij go na swojej tablicy

***