Oburzenie, żal, smutek oraz niedowierzanie. Te słowa cisną mi się na usta kiedy słyszę o planowanych zmianach w ustawie in vitro. Realne jest to, że in vitro w obecnym kształcie będzie w Polsce ZAKAZANE.

Najważniejsze proponowane zmiany:

  • Zmiana definicji prawnej pojęcia zarodka .
  • Zapłodnienie tylko jednej żeńskiej komórki rozrodczej – obecnie dopuszczalne jest zapłodnienie sześciu komórek lub więcej gdy kobieta ukończyła 35 lat lub wskazania medyczne są szczególne (szansa in vitro maleje przez ten zapis z 40 % do 4-6 %).
  • Nie może upłynąć więcej niż 72 godziny od momentu zapłodnienia pozaustrojowego do umieszczenia komórki rozrodczej w ciele kobiety, co praktycznie uniemożliwia mrożenie.
  • Kary od 3 do 10 lat dla lekarzy działających niezgodnie z nowym prawem.

Z jednej strony przekazy medialne i suche fakty o zmianach. Z drugiej strony setki waszych historii i dramatów, które przysyłacie w postach i wiadomościach, które opisują wasze starania, porażki oraz sukcesy z in vitro.

Ciężko mi też zrozumieć, jak jednym naciśnięciem guzika w sejmowej ławie można przekreślić tysiące starań i tyle samo dramatów. Niech każdy SAM decyduje o swoich zarodkach, plemnikach i zabiegach in vitro.

To są zapisy, które burzą 25 lat rozwoju medycyny rozrodu w Polsce, uniemożliwiają skuteczne skorzystanie z procedury in vitro. Jeśli zapłodnimy tylko jedną komórkę jajową, to skuteczność leczenia spadnie do 4-6 proc (…) –  prof. Waldemar Kuczyński, ginekolog, który wraz ze swoim zespołem doprowadził w 1987 r. do narodzin pierwszego w Polsce dziecka z in vitro

Nowa ustawa, która już jutro będzie czytana w sejmie i która ma duże szanse na wejście w życie to nic innego, jak uśmiercenie obecnych regulacji w białych rękawiczkach poprzez “subtelną” zmianę definicji. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, o których nie będę dziś pisała.

Mam nadzieję, że posłowie opamiętają się i nie przekreślą marzeń tysięcy par w Polsce na posiadanie własnego potomstwa – burząc nie tylko 25 lat rozwoju medycyny, ale także możliwość bycia szczęśliwym i dążenia do tego co niejednokrotnie jest celem życia. Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży polityczne rozgrywki i ciągłe poprawianie słupków.

czy to już koniec in vitro

Zrób coś – udostępnij ten tekst