Endometrioza jest jedną z najczęstszych przyczyn niepłodności. Ta przypadłość definiowana jest jako obecność błony śluzowej macicy wraz ze zrębem poza pierwotnym miejscem lokalizacji (jamą macicy). Ten problem dotyka wiele kobiet i powszechnie występuje w wieku rozrodczym. Endometrioza stanowi poważny problem w ginekologii i położnictwie, a także istotny problem społeczny. Nasilający się ból pogarsza jakość życia, ma zły wpływ na funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie. Źle wpływa na zdrowie psychiczne powodując obniżenie nastroju i zaburzając poczucie szczęścia.

Dodaj nagłówek (27)

***

7 lat temu byłam już rok po ślubie. I wtedy postanowiliśmy, że już czas na dzidziusia. Wszystko zaplanowane (praca, dom itp.) to do dzieła. Mija miesiąc, dwa, rok i nic. Delikatne zdenerwowanie przerodziło się w lekką panikę. Po 1,5 roku wybrała się na wizytę do lekarza. Najpierw u jednego lekarza, potem u drugiego i tak zwiedziliśmy wielu ekspertów. I co? I nic? Nie wiedziałam dlaczego nie mogę zajść w ciążę.

To może jest endometrioza

Po wielu specjalistach przyszedł czas klinikę leczenia niepłodności “Bocian” w Białymstoku, chyba trafiłam do niej mniej więcej po 3 latach starań. Tam od nowa badania, laparoskopia, histeroskopia i werdykt! Lekarz powiedział: “Ma pani endometriozę”. Nie wiadomo czy to było przyczyną niepowodzeń, bo zrosty nie były wielkie. Zostały one usunięte i kilka kolejnych miesięcy miało być naszą szansą.
Jeżeli się nie uda miało zostać nam tylko  in vitro. I tak z nowymi siłami, pełni nadziei zaczęliśmy od nowa nasze starania.

Jedno podejście do in vitro, bez mrożenia zarodków

I znowu załamania, frustracje. Mijają kolejne lata bez dziecka. Był czas, że się z tym pogodziłam, albo tak mi się wydawało. I wreszcie postanowiliśmy podjąć ostatnią próbę – podejść do in vitro. Ale tylko raz, bez mrożenia zarodków. Jeśli się uda to super, jak nie to dajemy sobie spokój. I szczęście się do nas uśmiechnęło. Jestem w 6 miesiącu ciąży z bliźniakami, czyli podwójne szczęście, a do tego parka!
*
Wniosek z tej historii nasuwa się sam: NIGDY NIE NALEŻY SIĘ PODDAWAĆ!!! Ja czekałam 7 lat, ale wiem, że moje upragnione macierzyństwo będzie teraz jeszcze głębsze i wartościowsze, niż byłoby gdybym nie przeszła przez to wszystko.
*
A jeśli chodzi o in vitro, to gdyby ktoś miał jakiekolwiek obawy to uspokajam. Wszystko poszło tak szybko i bezboleśnie. Zastrzyki nie są niczym strasznym, wizyt u lekarza wcale nie jest tak dużo (nawet tego nie odczułam).
*
Powodzenia dla wszystkich!
*
 endometrioza udało sie

W cyklu “UDAŁO SIĘ”  publikowane są Wasze historie walki o macierzyństwo. Mam nadzieję, że będziecie chciały dzielić się nimi i podarować innym odrobinę nadziei. Jeżeli stoczyłyście taką walkę lub toczycie nadal bój i chciałybyście podzielić się  tym z innymi, to zapraszam do kontaktu.

Historie możecie wysyłać na maila: towsrodku@gmail.com