Mail upubliczniony za zgodą Oli

***

Dziękuję! Tak, zanim napisze i się przedstawię muszę napisać dziękuję!
*

Zatem. Cześć! Jestem Ola, nie znamy się, nie widziałyśmy się, a jak tak wiele ci zawdzięczam!
*

Zacznę od tego, że zanim trafiłam na Twojego bloga leczyłam się dwa lata na PCOS. Rok na samym inofolicu to rok stracony i mnóstwo kasy! Lekarz tragiczny. Błąkałam się od lekarza do lekarza, błąkaliśmy się, bo muszę na początku wspomnieć, że mam WSPANIAŁEGO, CUDOWNEGO jeszcze nie męża, ale już niedługo, bez którego nic by się nie udało.
*
Nie pamiętam jak trafiłam na Twojego bloga, ale od pierwszego słowa wiedziałam, że jestem w dobrym miejscu. Każdy post czytałam po 2 – 3 razy – analiza wszystkiego. Najpierw starałam się odżywiać na własna rękę,ale coś mi nie szło. Mój przyszły mąż rzucił hasło –
Pogadajmy z dietetykiem!
Poszliśmy na poradę, zdecydowaliśmy się razem na zmianę trybu życia o 100%. Szczerze, dietetyk był lekko mówiąc tragiczny, nic nie wiedział o PCOS, ale pomogło -8 kg.
Od 5 miesięcy jestem w ciąży.
Jeszcze tydzień i będzie 5 miesięcy. Na razie jest wszystko ok, trzymam kciuki, żeby nasz chłopiec dalej był taki silny, jak do tej pory.
+
Co do leków. Trafiłam na świetną lekarkę, pozwolę sobie zrobić jej mega super reklamę, bo jej się należy: lek. med. Irena Jałocha, Wrocław, Ginemedica. Leki clostibegyt w odpowiednich dniach, żeby wywołać owulacje. U mnie to było głównym problemem, nie miałam swojej własnej owulacji.
+
Dodatkowo przeszłam na dietę, a po 3 miesiącach od diety dwie grube kreski :). 
*
Tobie dziękuje za to, że masz czas, że masz chęci, że mogłabyś tą O-G-R-O-M-N-Ą wiedzę zostawić dla siebie, do swoich potrzeb. Dzięki Tobie wiele osób takich jak właśnie ja, ma szanse – to bardzo duże słowo- ma szanse spróbować zrobić coś od siebie.
+

Leki to jedno, ale bez naszego uporu nic nie pomogą. Mi pomogła wiedza na temat tego co mi jest, było mi łatwiej walczyć z tym, a właśnie tę wiedzę zawdzięczam Tobie Aniu!
+

Gdzie tylko mogę mówię o Twoim blogu , jeśli widzę, że ktoś tez ma problem, pisze na kartce bloga i podaje jedną instrukcje CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM.
+
Pozdrawiamy Cię wszyscy bardzo gorąco. Życzę całej Twojej rodzinie, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, wszystko inne da się zrobić, a bez tego będzie lipa. 🙂

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje!

Photo from: http://youthedaddy.co.uk/


Dziękuję za maila, dobre słowo zawsze w cenie 🙂
Szczęścia dla Was

Zobacz pozostałe wpisy #nieplodnosctoniewyrok na facebooku lub zobacz kategorię Wasze historie

Pamiętajcie, że na blogu są grupy wsparcia na których znajdują się wspaniałe osoby, które służą dobrym słowem i swoim doświadczeniem podczas starań, diety, odchudzania i walki o zdrowie.

webinar o pcos2