W cyklu “UDAŁO SIĘ”  publikowane są Wasze historie walki o macierzyństwo. Mam nadzieję, że będziecie chciały dzielić się nimi i podarować innym odrobinę nadziei. Jeżeli stoczyłyście taką walkę lub toczycie nadal bój i chciałybyście podzielić się  tym z innymi, to zapraszam do kontaktu.

Historie możecie wysyłać na maila: towsrodku@gmail.com

***

Dziś jest wyjątkowy dzień

Pierwszy raz chciałabym wam powiedzieć, że już kilka osób udało mi się namówić do zmiana stylu życia i, które to osoby uwierzyły, że taka zmiana może działać cuda na ich organizm i przynieść ciekawe rezultaty.

Za zgodą Agaty, publikuję fragmenty maila, który do mnie przysłała kilka dni temu.

Jest to doskonały przykład tego, że część spraw związanych z waszym zdrowiem zależy od was i nawet najlepszy lekarz wszystkiego nie zrobi. Jestem również wzruszona tym, że moje teksty nie idą na marne i potrafią motywować. Czuję dumę, kiedy wasze historie kończą się takim happy-endem i, że do takiego zakończenia mogę dodać swoją małą cegiełkę.

***

Agata, lat 28. Starania o dziecko (3 lata)! PCOS i otyłość. W oczekiwaniu na swój wyśniony CUD za sprawą towsrodku.pl 🙂

“Witaj Aniu,

na początku chciałabym Ci ogromnie podziękować, bo pomimo, że nawet nie wiesz o moim istnieniu i nigdy nie zostawiłam komentarza na blogu i nawet nie zalajkowałam żadnego wpisu na facebooku… marna ze mnie czytelniczka, to jestem Ci ogromnie wdzięczna. To co publikowałaś na blogu na temat PCOS chłonęłam niczym gąbka, może nie do końca, ale po publikacji statystyk na ile utrata wagi jest skuteczna w PCOS, coś dotarło w końcu do mnie. Kilka cyferek umieszczonych na Twoim blogu odmieniło moje życie.

 

Agata ma na myśli ten tekst: Obniżenie masy ciała w PCOS to klucz do sukcesu

***

Wcześniej czytałam dużo na temat  PCOS i jakoś nigdy te formułki na temat żywienia bla, bla, bla nie działały na mnie. To się zmieniło.

Moja waga w dniu przejścia (po raz setny na dietę) wynosiła 80kg/160cm, sporo, sporo. O dziecko staraliśmy się trzy lata i próbowaliśmy już różnych metod (clostybegyt, gonadotropiny, metformina) i chyba moje PCOS pechowe, bo ciąży, ani nie było widać, ani słychać.

W tym momencie uważam, że ostatnie trzy lata marnotrawiłam i w moim przypadku, ech, ciężko się do tego przyznać, ale miałam wpływ  na swoją wagę i nic z tym nie robiłam. Jedzenie było najważniejsze, a każda próba w której mój lekarz proponował dietę kończyła się tym, że zmieniałam lekarza (dziewczyny nie róbcie tak).

Po przeczytaniu kilku Twoich artykułów, zrozumiałam, że mogę pokonać PCOS i uda mi się zajść w upragnioną ciąże i, że jest to ważniejsze, niż tabliczka czekolady. Uwierzyłam, że to co napisałaś jest prawdą. Zaczęło się przedstawienie i dieta z niskim indeksem glikemicznym. Zrezygnowałam z mąki, słodyczy, słodkich napojów, mleka i wszystkiego co przetworzone. W mojej diecie znalazły się ryby, warzywa, orzechy, kasze, owoce i nabiał (bez mleka). Przez pierwsze dwa tygodnie myślałam, że wyzionę ducha. Mój organizm musiał się przystosować do nowej diety i na początku strasznie źle to znosił. Twoje dane wydrukowałam na lodówce, żeby w chwili zwątpienia, przypominać sobie po co to robię.  Był to październik 2015.

Na początku chudłam 3 kilo na tydzień, ale wiadomo jakie są początki – woda i te sprawy, później nie było już tak łatwo i spadało 1,5 kilograma tygodniowo. Spadek mojej wagi był dla mnie szokiem. Wcześniej również udawało mi się schudnąć, ale nie z taką determinacją i nie z takim efektem.

Łącznie jestem lżejsza o 15 kilogramów i cięższa o dodatkowy balast w postaci drugiego serca, które niedawno zobaczyliśmy na USG! To jest coś niesamowitego. Jestem Ci wdzięczna, że Twój jeden tekst potrafił odmienić moje całe życie, że coś czego nie mogłam zrobić w trzy lata, Tobie się udało za pomocą kilku liczb i procentów.

Dziewczyny, część leczenia PCOS leży również w naszych rękach. Dieta przy PCOS naprawdę działa, czego jestem żywym przykładem. Mi też było ciężko i chyba musiałam dojrzeć do tego i zrozumieć, że ja również jestem za to odpowiedzialna i nic samo się nie zrobi.

Aniu, jestem okropnie wdzięczna. Wierzę, że miałaś ogromny wpływ na zmianę mojego myślenia i jak dobrze pójdzie na całe moje życie.

Zostanę mamą! To jest piękne.

Jeszcze raz dziękuje za wszystko,
Agata.”

***

Agata dostała już zwrotnego maila z lekkim opóźnieniem, bo nie ukrywam, że poziom wzruszenia, jaki mnie ogarnął po przeczytaniu tej wiadomość był ogromny. Niektóre fragmenty musiałam wyciąć, bo były zbyt prywatne i bohaterka chce zostać anonimowa, ale to co najważniejsze zostało. Dziękuje, że jesteście. I powodzenia dla Was wszystkich. A Tobie, Agato, życzę nudnej ciąży.


DOŁĄCZ DO GRUPY PCOS DIET na facebooku

Zapraszam do zapisywania się do grupy w której będziecie mogły dzielić się Waszymi przepisami, produktami, motywacją i efektami walki z PCOS. 


Blog ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się na blogu należy skonsultować się z lekarzem.